Wczorajszy mecz. Belgia – Anglia 2:0

„Czerwone Diabły” ograły Dumnych Synów Albionu i wyjeżdżają z Rosji z brązowym medalem…

1. Obie ekipy znały się jak łyse konie – choćby z Premier League. Gra w niej cała kadra angielska i aż 11 Belgów.
2. Ponadto drużyny – w składach odbiegających od optymalnych – zmierzyły się w grupie G. 1:0 wygrały „Czerwone Diabły” po trafieniu Adnana Januzaja.
3. 1:0! W czwartej minucie Thomas Meunier wyprzedził angielskiego obrońcę i zamknął dośrodkowanie z lewej strony Nacera Chadliego. Jordan Pickford ratował się interwencją à la golkiper z piłki ręcznej, ale to nie pomogło.
4. W 12. minucie Pickford instynktownie odbił piłkę po rykoszecie uderzającego Kevina De Bruyne.
5. Dwie minuty później anemiczne uderzenie Fabiana Delpha złapał Thibaut Courtois. Za chwilę uderzał (celnie) głową Ruben Loftus-Cheek.
6. Romelu Lukaku wychodził sam na sam z bramkarzem, ale za daleko wypuścił sobie piłkę.

7. Anglicy atakowali. Główkę Harry’ego Maguire’a chwycił w ręce Courtois, zaś Harry Kane z 14 metrów nie trafił w bramkę w idealnej okazji.
8. W 34. minucie w pole karne wpadł Eden Hazard, ale w ostatniej chwili zablokował go John Stones. Po kornerze zaskakująco, lecz nad bramką, uderzał Toby Alderweireld.
9. Belgowie nadal próbowali, ale strzały de Bruyne i Lukaku blokowali odpowiednio Maguire i Stones.
10. Po przerwie oba zespoły ruszyły z animuszem. W 55. minucie Kane’owi zabrakło centymetrów, by zmienić tor lotu strzału Jessego Lingarda.
11. Popisowa kontra Belgów. De Bruyne założył „siatkę” Stonesowi i wyprowadził Lukaku w sytuacji sam na sam. Snajper Belgów znów źle przyjął piłkę i ta wylądowała w rękach Pickforda.
12. W 68. minucie strzał Erica Diera sprzed pola karnego chwycił Courtois.
13. Dwie minuty później Dier wpadł w pole karne, przerzucił piłkę nad bramkarzem, ale piłkę lecącą do bramki wybił Alderweireld.

14. Po zejściu z boiska Lukaku Belgowie ograniczali się tylko do obrony. Anglicy rzucili się do ataku.
15. Dwie niecelne główki podopiecznych Garetha Southgate’a: obok bramki uderzali Lingard i Maguire.
16. W 80. minucie Pickford zatrzymał bombę Meuniera z woleja.
17. 2:0! Dwie minuty później De Bruyne prostopadłym podaniem wypracował okazję Hazardowi, który w sytuacjach sam na sam nie zwykł się mylić.
18. To pierwszy medal w historii występów „Czerwonych Diabłów” w mistrzostwach świata.

14 lipca 2018, Sankt Petersburg Arena
Mecz o 3. miejsce MŚ
Belgia – Anglia 2:0 (1:0)
Gole: Meunier 4., Hazard 82.

Belgia: Thibaut Courtois – Toby Alderweireld, Vincent Kompany, Jan Vertonghen – Thomas Meunier, Axel Witsel, Youri Tielemans (78. Moussa Dembélé), Kevin De Bruyne, Nacer Chadli (39. Thomas Vermaelen) – Eden Hazard, Romelu Lukaku (60. Dries Mertens).
Anglia: Jordan Pickford – Phil Jones, John Stones, Harry Maguire – Kieran Trippier, Fabian Delph, Ruben Loftus-Cheek (84. Delle Alli), Eric Dier, Danny Rose (46. Jesse Lingard) – Raheem Sterling (46. Marcus Rashford), Harry Kane.
Żółte kartki: Witsel/Stones, Maguire.
Sędziował: Alireza Faghani (Iran)
Widzów: 64 406

Grzegorz Ziarkowski

  • Paweł Król

    Na pewno 3. miejsce to spory sukces Belgii. Jeśli jednak spojrzy się na to, jakich wychowała w ostatnich latach piłkarzy, oczekiwania nie mogły być małe. Już w 2014 roku, jak i dwa lata później na EURO we Francji rodaków Enzo Scifo widziano gdzieś w strefie medalowej. Dwukrotnie się nie udało, aż wreszcie wczoraj mogli się poczuć jakoś spełnieni.

    Anglia, czy ktoś się zgodzi ze mną, czy nie, półfinał osiągnęła nieco na wyrost. Owszem, drużyna była odpowiednio przygotowana do turnieju fizycznie i z pomysłem ustawiona na boisku. Mnie za to zabrakło czegoś ekstra w jej grze, ale chciałbym jeszcze o plusach…

    Southgate wykorzystał przydatność Maguire’a oraz Kane’a. Oni wygrywali niemal wszystko w powietrzu. Byli niezbędni w obronie i w ataku. W końcu Anglicy mieli też w bramce odważnego i dobrego człowieka, według mnie z cechami na kapitana, Pickforda. Pozostali piłkarze wielkich błędów nie popełniali, jednocześnie nie byli w stanie wznieść się na najwyższy poziom.

  • McSpider

    Anglicy wyciągnęli z tego turnieju maksimum. Wygrane z Tunezją, Panamą, Kolumbią (po karnych) i Szwecją. Tak niewiele wystarczyło do zajęcia 4. miejsca. Kane, Maguire, Pickford czy też Southgate budzą sympatię, ale piłkarsko było bardzo przeciętnie. Byli w czwórce, bo ktoś być tam musiał – alternatywą była np. Szwecja z cudownym atakiem Berg-Toivonen 🙂 Dzięki szczęśliwej drabince, Kane i spółka zrobili więcej na MŚ niż poprzednie generacje z Lampardem, Gerrardem, Owenem, Scholesem, Beckhamem, Rooney’em, Terry’m, Ferdinandem, Ashley’em Cole’em, Walcottem…

    Belgowie w przekroju całego turnieju bardziej zasłużyli na 3. miejsce. 12 lat temu Belgowie byli w czarnej d…, a van Buyten nieudolnie gonił Matusiaka w el. do Euro 2008 (wczoraj to Hazard ośmieszył goniącego go Phila Jonesa). Teraz są topową reprezentacją świata.

  • Grzegorz Ziarkowski

    Marzył mi się taki finał. Anglików nigdy specjalnie nie lubiłem, ale ta drużyna budzi sympatię.
    A Belgowie? Szkoda drugiej połowy meczu z Francją. Od dwóch, trzech spotkań było widać że Lukaku był nieskoncentrowany, popelniał błędy, które na tym poziomie już nie uchodzą na sucho, vide: fatalne przyjęcia piłki w sytuacjach sam na sam. Bez Romelu w formie Belgia traci 40% w ofensywie. Drugie 40 to Hazard, 20 to de Bruyne. Tak to widzę.

  • Piciarm

    witam
    Wygrała lepsza drużyna i tyle należało im się miejsce na podium !
    Autor dobrze zauważył te liczby z Premier League 🙂
    pozdrawiam