Wczorajszy mecz. SSC Napoli – US Sassuolo 2:0

Jest powód do zadowolenia – Arkadiusz Milik skończył mecz z bramką i asystą. Powód do zmartwień – szansy nie dostał Piotr Zieliński…

1. W 1/8 finału Coppa Italia zmierzyły się ze sobą wicelider (Napoli) i 11. (Sassuolo) drużyna Serie A.
2. Trener gospodarzy desygnował do gry tylko jednego Włocha – Lorenzo Insigne i tylko jednego Polaka – Milika.
3. W 8. minucie okrutnie pomylił się Albańczyk Elseid Hysaj, ale z jego błędu nie skorzystał najlepszy strzelec w historii Sassuolo, Domenico Berardi. Chwilę później stuprocentową sytuację zmarnował Hiszpan Jose Callejon, trafiając w bramkarza.
4. 1:0! Po akcji Insingne, Gianluca Pegolo tak wybił piłkę, że ta trafiła w Milika, który wepchnął futbolówkę do siatki.
5. Po zdobyciu gola Napoli nie poszło za ciosem, próbowało wjechać z piłką do bramki.
6. Goście wyrównali w 35. minucie, lecz sędzia gola nie uznał. Powtórka VAR wykazała, że przy uderzeniu na bramkę Manuel Locatelli wspomógł się ręką.
7. Pierwsza połowa – oprócz bramki Milika – do zapomnienia.
8. Na początku drugiej części Napoli przytomnej interwencji Senegalczyka Kalidou Koulibaly’ego zawdzięczało to, że Berardi na linii pola bramkowego nie stanął oko w oko z bramkarzem gospodarzy.
9. Po godzinie gry przypomniał się Milik, ale jego strzał z linii pola karnego był zbyt lekki.
10. Uff… Wreszcie doczekaliśmy się jakiegoś strzału. W 72. minucie z daleka uderzał Stefano Sensi. Kolumbijczyk David Ospina pewnie chwycił piłkę.
11. 2:0! Chwilę później Milik przytomnie wycofał piłkę do nadbiegającego Fabiana Ruiza i Hiszpan mocnym strzałem podwyższył wynik.
12. W 76. minucie minimalnie niecelnie uderzył Insigne.
13. Goście mieli szansę na honorową bramkę, ale w 88. minucie wślizg Locatellego z bliska zablokował Ospina. 60 sekund później Kolumbijczyk czujnie chwycił piłkę po próbie lobu.
14. W ćwierćfinale Napoli zmierzy się z Milanem.

***

13 stycznia 2019, Stadio Sao Paolo w Neapolu
1/8 finału Pucharu Włoch
SSC Napoli – US Sassuolo 2:0 (1:0)
Gole: Milik 15., Ruiz 74.
Napoli: David Ospina – Elseid Hysaj, Nikola Maksimović, Kalidou Koulibaly, Mario Rui – Jose Callejon (82. Amin Younes), Amadou Diawara, Fabian Ruiz, Adam Ounas (71. Allan) – Arkadiusz Milik (90. Gianluca Gaetano), Lorenzo Insigne.
Sassuolo: Gianluca Pegolo – Pol Lirola, Giangiacomo Magnani, Federico Peluso, Rogerio (82. Cristian Dell’Orco) – Manuel Locatelli, Stefano Sensi, Joseph Duncan – Kevin Prince Boateng (70. Jeremie Boga), Filip Djuricić (69. Khouma Babacar) – Domenico Berardi.
Żółte kartki: Maksimović, Ounas, Mario Rui/Berardi, Magnani, Locatelli, Peluso.

Grzegorz Ziarkowski

  • Paweł Król

    Zieliński będzie niespełnionym talentem, jeśli nie ruszy z miejsca. Ma jeden, dwa przebłyski w meczu, jak akurat występuje, a czasami zupełnie go nie widać. Tak czy tak, to mało i malutko.

    Milik z kolei musi pracować nad skutecznością, bo do sytuacji przeważnie – niezależnie od jakości formy – dochodzi. Piłka go szuka, można powiedzieć. Jednak np. Sobiecha też szuka, a nie potrafi z kilku metrów trafić w bramkę. Wyczucie to podstawa u napastnika. Inaczej będzie grzał ławę albo grał najwyżej ogony.

  • Grzegorz Ziarkowski

    Poziom tego meczu kiepski. Napoli wygrało najmniejszym nakładem sił. Dziwne że Zieliński nie dostał nawet minuty w meczu stojącym na tak słabym poziomie. Musiał naprawdę solidnie zjechać…
    A Milik? Ancelotti ma całą masę piłkarzy do robienia różnicy na boisku, ale akurat Arek w tym meczu był… najkonkretniejszy. I może o to chodzi? O gościa, który skutecznie wykończy akcję lub zagra prostą piłkę nie siląc się na popisy?
    Ciekawy byłby duet napastników Milik – Piątek. Choć w sumie to dwóch podobnie grających napastników. Ale mając za plecami takich asystentów jak Callejon, Mertens, Allan, Ruiz czy Hamsik mogliby się okazać naprawdę zabójczym duetem. Choćby dlatego że Piątek rozwija się z każdym sezonem i z każdą zmianą klubu. Sodówka na pewno mu do głowy nie uderzy. To piłkarz który lubi pracować.

  • Piciarm

    Milik dobrze, gol i asysta i Napoli iszisq dalej..⚽
    A Zieliński musi wziąć się do roboty i tyle albo zmienić klub na gorszy….