Przedwczorajszy mecz. Jagiellonia Białystok – Rio Ave FC 1:0

O tempora, o mores! Podopieczni Ireneusza Mamrota jako jedyni w drugiej rundzie eliminacji wszelakich wygrali mecz…

1. Polskie zespoły przeszły w komplecie pierwszą rundę eliminacji. Nie obyło się bez wielkich bólów: Lech i Górnik awans wywalczyły rzutem na taśmę (gole w końcówkach spotkań), dość pewnie za to awansowała warszawska Legia.
2. Przed meczem nad stadionem przy ulicy Słonecznej przeszło oberwanie chmury. Piłkarze grali w wodzie po kostki.
3. Pierwszą groźną akcję gospodarze przeprowadzili w 5. minucie, lecz po strzale Irlandczyka Ciliana Sheridana Portugalczycy wybili piłkę na róg. Po kornerze głową niecelnie strzelał Chorwat Ivan Runje.
4. 1:0! Fantastycznie przywitał się z białostocką publicznością Mateusz Machaj. Król strzelców pierwszej ligi zainicjował akcję, którą sam (po świetnym prostopadłym podaniu Przemysława Frankowskiego i rykoszecie od nóg obrońcy) wykończył w 10. minucie.
5. Dziesięć minut po stracie gola przed szansą na wyrównanie stanął rezerwowy Bruno Moreira, lecz jego strzał z ostrego kąta trafił w Mariana Kelemena i wyszedł na róg.
6. Pierwsza dłuższa wymiana piłki przez zespół Jagiellonii zakończyła się… żółtą kartką dla Bartosza Kwietnia.
7. Po półgodzinie gry goście próbowali wyrównać za sprawą Brazylijczyków. Niecelnie strzelał Leandrinho, celnie, lecz lekko główkował Galeno.
8. W 38. minucie po akcji gości piłka odbiła się od Nemanji Mitrovicia i trafiła w słupek.
9. Portugalczycy uzyskali dużą przewagę w środku pola. Z rzutu wolnego o pół metra pomylił się Galeno.
10. Po zmianie stron jako pierwszy uderzył mocno Taras Romanczuk. Strzał reprezentanta Polski obronił gruziński bramkarz Rio Ave, Giorgi Makaridze.
11. W 63. minucie wreszcie błysnął Litwin Arvydas Novikovas. Jednak po jego indywidualnej akcji i dokładnej centrze przed bramkę, haniebnie z pięciu metrów spudłował
Kwiecień.
12. Znów próbował Novikovas, jednak nikt nie doszedł do jego podania przed bramkę. W odpowiedzi gracz Rio Ave lobował Kelemena, na szczęście niecelnie.
13. W 73. minucie dwukrotnie uderzał Galeno. Najpierw zablokował go Runje, potem świetnie piłkę wybił Kelemen.
14. Gdyby Bruno Moreira sięgnął piłkę po sprytnym zagraniu za linię obrony Joao
Schmidta mogło być 1:1.
15. „Jaga” jako jedyna obroniła honor polskich klubów w II rundzie eliminacji. Legia i Górnik w kompromitującym stylu uległy drużynom ze Słowacji, zaś cenny (?!) remis Lechowi w Solgorsku zapewnił debiutant, Portugalczyk Joao Amaral.

***

26 lipca 2018, Stadion Miejski w Białymstoku
II runda eliminacji Ligi Europy

Jagiellonia Białystok – Rio Ave FC 1:0 (1:0)
Gol: Machaj 10.

Jagiellonia: Marian Kelemen – Łukasz Burliga, Ivan Runje, Nemanja Mitrović, Guilherme
– Przemysław Frankowski, Bartosz Kwiecień (75. Rafał Grzyb), Taras Romanczuk,
Mateusz Machaj (71. Martin Pospisil), Arvydas Novikovas (84. Patryk Klimala) – Cilian
Sheridan.
Rio Ave: Giorgi Makaridze – Toni Boreković, Jonathan Buatu, Nelson Monte –
Gabrielzinho, Tarantini (76. Joao Schmidt), Leandrinho, Diego Lopes (18. Bruno Moreira),
Matheus Reis – Gelson Dala, Galeno (81. Damien Furtado).

Żółte kartki: Kwiecień, Romanczuk/Gabrielzinho.
Sędziował: Ricardo De Burgos (Hiszpania)
Widzów: 13 725

Grzegorz Ziarkowski

  • Paweł Król

    Cenna wygrana, szczególnie że Rio Ave piłkarsko wyglądało znacznie lepiej od Jagi. Szybkość, zwinność, technika, nie ma o czym mówić. Gościom zabrakło najważniejszego – skuteczności. I przytrafił się wspomniany błąd obrońcy, który przepuścił akcję, jaka w normalnych okolicznościach powinna być przerwana, gdyby nie ów kiks.

    • Grzegorz Ziarkowski

      Jagiellonia jako jedyna nie rozczarowała w pierwszej rundzie. Ewentualne jeszcze Lech, który wywiózł remis z Soligorska. Resztę lepiej przemilczeć…

  • Piciarm

    wiesz grają z tak mocnymi ekipami… ja tam się nie dziwię 🙂
    że tylko Jaga dała radę z drużyną z Portugalii