Trzeba postawić kropkę nad i

Po 12 latach możemy (i powinniśmy!) wrócić na mundial. Wystarczy nie przegrać meczu z Czarnogórą…

Po efektownej wiktorii w Erywaniu ekipie Adama Nawałki nie pozostało nic innego jak przypieczętować awans na rosyjski mundial. Naszym niedzielnym rywalem będzie drużyna Czarnogóry, zatem rywal, z którym mierzyliśmy się tylko o eliminacyjne punkty i nie ponieśliśmy żadnej porażki.

Wszystko wskazuje na to, że nasz niedzielny przeciwnik zagra bez dwóch najważniejszych i najbardziej rozpoznawalnych piłkarzy – kontuzjowanego Stevana Joveticia (AS Monaco) i kartkowicza Stefana Savicia (Atletico Madryt).

Zatem do dyspozycji selekcjonera Ljubišy Tumbakovicia pozostają następujący gracze:
Bramkarze: Mladen Božović (AE Larisa, Grecja), Danijel Petković (FC Lorient, Francja), Milan Mijatović (Budućnost Podgorica).
Obrońcy: Marko Simić (Paxtakor Taszkient, Uzbekistan), Nemanja Mijušković (FK Taraz, Kazachstan), Adam Marušić (SS Lazio, Włochy), Žarko Tomašević (KV Oostende, Belgia), Filip Stojković (FK Crvena zvezda, Serbia), Emrah Klimenta (Sacramento Republic, USA), Elsad Zverotić (FC Sion, Szwajcaria).
Pomocnicy: Nikola Vukčević (SC Braga, Portugalia), Aleksandar Šćekić (Gençlerbirliği SK, Turcja), Vukan Savićević (Slovan Bratysława, Słowacja), Mirko Ivanić (BATE Borysów, Białoruś), Vladimir Jovović (FK Jablonec, Czechy), Marko Janković (FK Partizan, Serbia), Marko Vešović (HNK Rijeka, Chorwacja), Damir Kojašević (Vojvodina Nowy Sad, Serbia), Sead Hakšabanović (West Ham United FC, Anglia).
Napastnicy: Fatos Bećiraj (Dinamo Moskwa, Rosja), Stefan Mugoša (Sheriff Tyraspol, Mołdawia), Luka Đorđević (Arsienał Tuła, Rosja).

Spragnieni wielkich imprez
Czarnogóra jest młodym krajem, który w maju 2006 roku, w wyniku referendum niepodległościowego, odłączył się od Serbii. Reprezentacja tej republiki została przyjęta w poczet członków UEFA w styczniu 2007 roku, dwa miesiące później rozegrała swój pierwszy mecz towarzyski, pokonując Węgrów 2:1. Gole dla ekipy Zorana Filipovicia strzelali z rzutów karnych Mirko Vučinić i Igor Burzanović.

Historia eliminacyjnych występów Czarnogórców wygląda następująco:
MŚ 2010 – 5. miejsce (9 pkt) w grupie z Włochami, Irlandią, Bułgarią, Cyprem i Gruzją.
Euro 2012 – 2. miejsce (12 pkt) w grupie z Anglią, Szwajcarią, Walią i Bułgarią. Odpadli w barażach z Czechami (0:2 i 0:1).
MŚ 2014 – 3. miejsce (15 pkt) w grupie z Anglią, Ukrainą, Polską, Mołdawią i San Marino.
Euro 2016 – 4. miejsce (11 pkt) w grupie z Austrią, Rosją, Szwecją, Liechtensteinem i Mołdawią.

Jak wynika z powyższego zestawienia, Czarnogórcy nie zaznali smaku występu na wielkiej imprezie. Być może dlatego, że nie mieli takich gwiazd, jakie swego czasu grały dla Jugosławii lub reprezentacji Serbii i Czarnogóry. O sile „Plavich” przez lata stanowili m.in. Branko Brnović, Dragoljub Brnović, Anto Drobnjak, Zoran Filipović, Nikola Jovanović, Ivica Kralj, Predrag Mijatović, Niša Saveljić, Dejan Savićević czy Budimir Vujačić.

Po raz czwarty
„Biało-czerwoni” z reprezentacją Czarnogóry zagrają po raz czwarty. Dotychczas wygraliśmy raz i dwa razy zremisowaliśmy. Bilans goli: 5-4 dla Polski. Oto szczegóły:

Mecz nr 1 – 7 września 2012, Podgorica, el. MŚ 2014
Czarnogóra – Polska 2:2 (2:1)
Gole: Drinčić 27., Vučinić 45. – Błaszczykowski 6.,k., Mierzejewski 55.

Polska: Tytoń – Piszczek, Wasilewski, Glik, Wawrzyniak – Błaszczykowski, Borysiuk (69. Murawski), Polanski, Obraniak, Grosicki (46. Mierzejewski) – Lewandowski.
Czerwona kartka: Obraniak (72.)

Mecz nr 2 – 6 września 2013, Warszawa, el. MŚ 2014
Polska – Czarnogóra 1:1 (1:1)
Gole: Lewandowski 16. – Damjanović 11.

Polska: Boruc – Jędrzejczyk, Glik, Szukała, Wawrzyniak (27. Boenisch) – Błaszczykowski, Krychowiak, Zieliński (75. Mierzejewski), Klich, Sobota (62. Wszołek) – Lewandowski.

Mecz nr 3 – 26 marca 2017, Podgorica, el. MŚ 2018
Czarnogóra – Polska 1:2 (0:1)
Gole: Mugoša 63. – Lewandowski 40., Piszczek 82.

Polska: Fabiański – Piszczek, Glik, Pazdan, Jędrzejczyk – Błaszczykowski, Linetty (78. Teodorczyk), Mączyński (89. Cionek), Zieliński, Grosicki (89. Peszko) – Lewandowski.

Grzegorz Ziarkowski

  • Piciarm

    cześć
    Jak nie było imprezy … a to było przed meczem z Armenią w Warszawie , z Teodorczykiem i Borucem – plus zlekceważenie przeciwnika , to myślę że poradzimy sobie spokojnie i zakończymy eliminacje – zwycięstwem
    w grupie…. jako liderzy
    Nie patrząc na nikogo i oczywiście nie kalkulować z jakimiś remisami !
    pozdrawiam

    • Paweł Król

      Nie mogą sobie pozwolić na odprężenie, bo jednak brakuje tego punktu do awansu.

  • Grzegorz Ziarkowski

    Wierzę, że zagramy dziś o pełną pulę. Za poważnych mamy piłkarzy, by wyszli i zaczęli kombinować. Czarnogórcy tanio skóry nie sprzedadzą, ale pozbawieni Savicia i Joveticia nie mają zbyt wielkiej siły ognia 🙂

    • Piciarm

      to fakt…

  • Dziś będzie 3:1 🙂