Wczorajszy mecz. Chorwacja – Nigeria 2:0

Drużyna Zlatko Dalicia pierwszy raz od 20 lat wygrała mecz otwarcia. Z kolei Nigeryjczycy zawiedli…

1. Chorwaci swój największy sukces na mundialu odnieśli 20 lat temu, gdy ekipa z Davorem Šukerem na czele zajęła trzecie miejsce.
2. Z kolei apogeum możliwości mundialowych reprezentacji Nigerii była trzykrotnie 1/8 finału.
3. Jako pierwsi zaatakowali gracze z Bałkanów, ale po akcji Andreja Kramaricia z Mario Mandžukiciem minimalnie nad poprzeczką uderzył Ivan Perišić.
4. Nigeryjczycy niby mieli optyczną przewagę, ale zagrożenia pod bramką Danijela Subašicia było tyle, co kot napłakał.
5. W 32. minucie w końcu zaatakowali Chorwaci, jednak uderzenie Ante Rebicia zablokował obrońca.
6. 1:0! Dosłownie sekundy później po centrze Luki Modricia i zgraniu głową Rebicia Kramarić uderzył głową niecelnie. Piłka jednak zaplątała się pod nogami Oghenekaro Etebo i wpadła do siatki!

7. W 39. minucie po wrzutce Ivana Rakiticia minimalnie niecelnie główkował Kramarić.
8. Nigeria miała szansę na „gola do szatni”, lecz Alexa Iwobiego w decydującym momencie zablokował Dejan Lovren.
9. Tuż po przerwie Nigeryjczycy bili trzy kornery z rzędu, ale bez efektu. Z kolei uderzenie Victora Mosesa minęło o dobry metr chorwacką bramkę.
10. To powinno być 2:0. Świetna kontra Chorwatów w 55. minucie, ale po centrze Kramaricia z bliska przestrzelił aktywny Rebić.
11. 2:0! Co się odwlecze, to nie uciecze. W 71. minucie Modrić wykorzystał rzut karny po faulu na Mandžukiciu. Posłał bramkarza w prawy, a sam skierował piłkę w lewy róg bramki.
12. Kelechi Iheanacho próbował zaskoczyć Subašicia tuż po wejściu na murawę, ale nie trafił w bramkę.
13. W 87. minucie w polu karnym Chorwatów zablokowany został Moses.
14. W doliczonym czasie gry Mateo Kovačić mógł pokonać Francisa Uzoho, lecz trafił wprost w niego.
15. To drugi zwycięski mecz otwarcia Chorwatów w historii ich występów w mundialu. Poprzednio pokonali Jamajkę w pamiętnym 1998 roku. Czy historia zatoczy koło?

16 czerwca 2018, Kaliningrad Stadium
Faza grupowa MŚ
1. Kolejka
Grupa D
Chorwacja – Nigeria 2:0 (1:0)
Gole: Etebo 32. sam., Modrić 71., k.
Chorwacja: Danijel Subašić – Šime Vrsaljko, Domagoj Vida, Dejan Lovren, Ivan Strinić – Ivan Perišić, Luka Modrić, Ivan Rakitić, Ante Rebić (78. Mateo Kovačić) – Andrej Kramarić (60. Marcelo Brozović), Mario Mandžukić (86. Mario Pjaca).
Nigeria: Francis Uzoho – Abdullahi Shehu, William Troost-Ekong, Leon Balogun, Bryne Idowu – Onyinye Ndidi, Oghenekaro Etebo – Alex Iwobi (62. Ahmed Musa), John Obi Mikel (88. Simeon Nwankwo), Victor Moses – Odion Ighalo (73. Kelechi Iheanacho).
Żółte kartki: Rakitić, Brozović/Troost-Ekong.
Sędziował: Sandro Ricci (Brazylia).
Widzów: 31 136

Grzegorz Ziarkowski

  • Marcin Wandzel

    Kibicuję Chorwatom i mam mieszane uczucia. Grali niby dobrze (zwłaszcza Modrić, choć brakowało mu dokładności, a nim wszedł Brozović, ustawiony był zbyt blisko własnej bramki), ale za dużo było w tym chaosu. Komentatorzy – pierwsi, którzy mnie nie wkurwiali – mówili o dojrzałości itd., ale ja miałem wrażenie, że gra Hrvatskiej w dużym stopniu opierała się na tym, że Lukita ma dar bilokacji.

  • Paweł Król

    Nigeria ma dość skromne możliwości i za małą ilość zawodników angażowała do akcji ofensywnych (choć trzeba przyznać, że próbuje grać – może aż za bardzo – w europejskim stylu). Gdyby miała w składzie pięciu Mosesów, może mogłaby mieć nadzieję na lepszy wynik. Niemniej jednak zwróciłbym uwagę na niefortunnego autora pierwszego gola, Etebo. Świetnie wyszkolony zawodnik, z dobrą techniką i eleganckim panowaniem nad piłką. Kiedy tylko próbował wyprowadzać akcje, najczęściej szybko był faulowany przez Chorwatów, którzy tym sposobem przerywali obiecująco zapowiadające się próby Nigeryjczyków.

    Wygrała drużyna bardzo dobrze przygotowana do turnieju od każdej strony. Raczej nie była to gra czarująca i w pełni widowiskowa, ale przecież liczy się wynik końcowy. Chorwacja stoi więc już po pierwszej kolejce w dogodnym miejscu, mogąc się spokojnie przygotowywać do meczu z Argentyną. Wszystko jest nadal jednak otwarte i możliwe, tak że nie przekreślałbym – mimo wszystko – jeszcze nikogo.

    • Grzegorz Ziarkowski

      Vatreni mogą namieszać, a wiatru w żagle mogą nabrać po meczu z Argentyną…

  • Piciarm

    witam
    Chorwaci nie pokazali niczego nadzwyczajnego aczkolwiek spokój i technika i wynik świetny, bedzię dobrze.
    pozdrawiam